czwartek, 25 września 2008

Czy rzymskokatolicki chrzest jest ważny? - Paweł Bartosik

W dyskusji o ważności chrztu powinniśmy rozdzielić jego ważne sprawowanie i od jego sprawowania niegodnego. Chrzest niegodnie sprawowany to chrzest, który nie powinien być udzielany, biorąc pod uwagę jego biblijne kryteria i warunki. Przykładowo, rodzice przynależący do Kościoła Katolickiego, lecz jednocześnie zupełnie obojętni wobec Chrystusa, postanawiają ochrzcić swoje niemowlę ze względu na tradycję rodzinną lub presję otoczenia. Dla rzymskokatolickiego księdza niewiara lub obojętność rodziców na Boże Słowo nie stanowią problemu w udzieleniu chrztu (wystarczy, że został im udzielony tzw. sakramentalny ślub). Chrzest dziecka, które przynoszą tacy rodzice do kapłana jest chrztem niegodnie udzielonym.

W rzeczywistości (wg biblijnych kryteriów) nie powinien być udzielany. Jednakże jeśli kapłan dokonuje obrzędu chrztu w imię Trójjedynego Boga w murach rzymskokatolickeogo kościoła, to chrzest ma miejsce! Podobnie kiedy Izraelski rodzic obrzezywał w Starym Przymierzu swojego syna wyłącznie ze względu na tradycję (”Jestem Żydem, więc wypada bym zachował tradycję ojców”) – nie zmieniało to faktu, że obrzezanie się dokonało! Mimo iż niegodnie – to jednak było ono obiektywnie ważne! Wystarczyło obejrzeć napletek obrzezywanego chłopca i wspomnieć słowa oraz czynności wykonywanego obrzędu.

Dziś co prawda chrzest nie pozostawia stałego znaku na głowie chrzczonego (w wielu przypadkach jest to powód dla którego niektóre kościoły „powtarzają” chrzest – przynajmniej chrzczony może go zapamiętać!) – jednak zawsze dokonuje się on w obecności świadków, którzy mogą poświadczyć, że to co zostało związane na ziemi, zostało także związane w niebie (5 Mj 19:15, Mt 16:19, 18:18). Dziś wielu chrześcijan powtarzających chrzest (choć w istocie jest to oskymoron) woli chodzić w widzeniu (posłuchać wyznania, zobaczyć zmienione życie, osobiście przekonać się), zamiast w wierze w Boże obietnice.

Błędna i niebiblijna rzymskokatolicka teologia oraz błędne znaczenie nadawane sakramentowi chrztu w niczym nie umniejsza jego obiektywnego znaczenia ze względu na to, że chrzest jest Bożym działaniem. Znaczenie sakramentowi nadaje sam Bóg (nie zaś teologia kościoła udzielającego znaku). Jest ono obiektywne i niezależne od przekonań przywódców i członków poszczególnych kościołów. Reformatorzy kościoła nigdy nie twierdzili (jak czynili to później anabaptytści), że przyjęcie przez Kościół rzymski teologii sakramentalnej ex opere operato powoduje nieważność jego chrztu. Przeciwnie, zgodnie twierdzili, że nawet Sobór w Trydencie poprzez błędne zapewnienia o chrzcie działającym ex opere operato - nie może pozbawić rzymskiego chrztu jego ważności. Jan Kalwin pisząc do Johna Knoxa stwierdził: „Zaniechanie pobożności , które cechuje Papiestwo, nie odebrało chrztowi ani jego mocy ani skuteczności.”

Możemy więc stwierdzić, że bez względu na głoszoną doktrynę chrztu przez Kościół Rzymskokatolicki jest on wg Pisma Św. wszczepieniem w Chrystusa i Jego Ciało (kościół), pieczęcią trójjedynego Boga, znakiem uczniostwa i usprawiedliwienia z wiary oraz obietnicą zbawienia z łaski przez wiarę w Chrystusa (Mt 28:18-19, Dz.Ap. 2:38-39, Rzym 6:1-3, 1 Kor 12:13, Gal 3:27).

Całość TUTAJ

Brak komentarzy: